Ewa Wojdyłło o scrollowaniu, stresie i lęku
W Filharmonii Podkarpackiej odbyło się spotkanie z Ewą Wojdyłło.
Ewa Wojdyłło jest psychologiem i terapeutą oraz częstym gościem w Rzeszowie. Szczególnie skupia się na pracy z osobami uzależnionymi. To autorka książek m.in.: "Wybieram wolność, czyli rzecz o wyzwalaniu się z uzależnień", "Zaproszenie do życia", "Podnieś głowę: Buty szczęścia", "Sekrety kobiet", "My – rodzice dorosłych dzieci", "W zgodzie ze sobą", "Rak duszy", "O alkoholizmie".
Na wstępie poinformowała, że postanowiła temat scrollowania, presji i lęki przedstawić od pozytywnej strony.
Scrollowanie to czynność polegająca na ciągłym przesuwaniu treści: tekstów, zdjęć, filmów na ekranach urządzeń mobilnych lub komputerów. Poprzez taką czynność człowiek przyswaja ogrom emocji pokazywanych na ekranie, co powoduje rozchwianie układu nerwowego. A przecież wszelkiego rodzaju media mają za zadanie wzbudzać lęk i treści przekazywane w internecie są zwykle negatywne lub w ogóle nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
Bezcelowe czerpanie i przyswajanie takich informacji prowadzi do destrukcji.
Ewa Wojdyłło poleciła, aby po prostu rozmawiać ze sobą bez urządzeń w pobliżu. Czasem warto powiedzieć "stop", zwolnić, złapać oddech i nie poddawać się presji, która finalnie wykańcza organizm ludzki. Wszelkie niewypowiedziane treści i niewyzwolone emocje kumulują się w organach człowieka np. w wątrobie, trzustce. Pozwalanie innym na torturowanie siebie sprawia, że ciało zaczyna chorować.
Sam lęk to nic innego jak brak pewności siebie i obawa przed atakiem innych ludzi. Lęk wynika też z niskiego poczucia własnej wartości i prowadzi do zawiści, zazdrości, frustracji. A to do konfliktów.
Kinga Kuźniar























Komentarze
Prześlij komentarz