Sesja Rady Miasta Rzeszowa: bon żłobkowy i WPF
W Ratuszu 24 lutego b. r. odbyła się sesja Rady Miasta Rady Rzeszowa.
Sesja rozpoczęła się od informacji o decyzji Regionalnej Izby Obrachunkowej w sprawie Wieloletniej Prognozy Finansowej. RIO umorzyła postępowanie nie dopatrując się nieprawidłowości m. in. w postaci nadmiernych wydatków i pogrążanie miasta w coraz większym deficycie.
Po tym fakcie nastąpiła długo godzinna polemika odnośnie nasycenia urzędu urzędnikami, a co za tym idzie wydatkami.
Do tego doszło poszukiwanie zaginionych czapek wykonanych przez uczestników warsztatów terapii zajęciowej przez radnego Gołąba i urzędniczki. Najprostszym sposobem na sprawdzenie tego kto zabrał czapki było przejrzenie monitoringu, co także okazało się zbyt trudne i oczywiste. Zguby znalazły się m in. u Andrzeja Deca, który ostatecznie czapkę zwrócił na miejsce. Niektórzy radni zamiast zająć się merytoryką urządzili przedstawienie.
Na to zwrócił uwagę Andrzej Szlachta krytykując odbiegania od merytoryki zaplanowanych tematów na bieżącą sesję.
Sprawa dotycząca forsowania wycofania bonu żłobkowego przez Konrada Fijołka trafi ponownie do Komisji. O sieci żłobków i planowanych otwarciach nowych żłobków mówiła dyrektor Miejskiego Zespołu Żłobków Agata Bobowska.
- - Jeżeli wygaszalibyśmy bon do 2028 roku, to w tym roku zapłacilibyśmy 1,5 mln zł, w kolejnym niewiele ponad 1 mln zł i w kolejnym 247 tys. zł. Trzy nowe żłobki zostaną otwarte z programu Aktywny Maluch, dzięki czemu można będzie uzyskać dopłaty w wysokości 830 zł miesięcznie - mówiła dyrektor Bobowska
W sprawie organizacji Rzeszowskich Juwenaliów wypowiadał się Damian Gembarowski z Politechniki Rzeszowskiej. Politechnika Rzeszowska jako jeden z organizatorów stara się o większą kwotę finansowania imprezy z miejskiej kasy.
Kinga Kuźniar





















Komentarze
Prześlij komentarz