Światowy Dzień Pierwszej Pomocy, czyli o umiejętności ratowania
12 września obchodzimy Światowy Dzień Pierwszej Pomocy – to okazja, by przypomnieć, jak ważna jest szybka i właściwa reakcja w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia. Pierwsza pomoc może uratować życie, zmniejszyć skutki urazu i zwiększyć szanse poszkodowanego na powrót do zdrowia.
To także dobry moment, aby przypomnieć sobie podstawowe zasady udzielania pomocy, nauczyć się prawidłowej resuscytacji krążeniowo-oddechowej i korzystania z AED. Każdy z nas może znaleźć się w sytuacji, w której kilka prostych działań będzie miało ogromne znaczenie.
Nie bójmy się pomagać – reagujmy, działajmy i ratujmy życie. Każda sekunda ma znaczenie! – mówi Karolina Kostkiewicz z Podkarpackiego NFZ.
Światowy dzień pierwszej pomocy przypada na drugą sobotę września, a jego celem jest promowanie edukacji, uświadamianie znaczenia szybkiej reakcji w sytuacjach zagrożenia życia oraz przełamywanie lęku przed udzielaniem pomocy poszkodowanym. Jego trzy kluczowe cele to promowanie bezpłatnych szkoleń i warsztatów dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Podnoszenie świadomości, że podjęcie resuscytacji w ciągu dwóch, trzech minut zwiększa szansę na przeżycie o nawet 60% oraz uczenie społeczeństwa jak radzić sobie ze stresem i skutecznie działać przed przybyciem służb medycznych - mówi Rafał Śliż Rzecznik Prasowy Podkarpackiego NFZ.
O tym, co możemy i powinniśmy zrobić rozmawiamy dziś z naszym Ekspertem, Panem Marcinem Warchołem, ratownikiem medycznym.
Rafał Śliż: Niby prosta sprawa, ale wcale nie taka prosta. Widzimy kogoś nieprzytomnego na ulicy, leży, nie rusza się, nie ma z nim kontaktu. Co powinniśmy zrobić jako zwykły przechodzień?Przechodzimy, widzimy, od czego zacząć?
Marcin Warchoł: Najgorszą rzeczą jaką możemy zrobić jest niezrobienie niczego. Na pewno musimy podjąć jakąś reakcję, zbliżyć się do tej osoby, ocenić czy nam samym nic w tym momencie aktualnie nie zagraża. Następnie tak po ludzku warto by było ją zapytać, czy wszystko w porządku, czy mnie pan/pani słyszy, co się stało? Następnie, jeżeli ta osoba nie reaguje, to trzeba będzie sprawdzić jej oddech - czy oddycha. Jeżeli jest nieprzytomna i nie oddycha, no to mamy dwa podstawowe parametry do tego, żeby stwierdzić, że ta osoba znajduje się w stanie nagłego zatrzymania krążenia i niezwłocznie należałoby wtedy podjąć uciskanie klatki piersiowej. W międzyczasie oczywiście wzywając pomoc za pomocą numerów alarmowych.
Rafał Śliż: Skoro mówimy o numerach alarmowych 112, przypomnijmy o nich.
Marcin Warchoł: 112 jest numerem ogólnoeuropejskim, który funkcjonuje również u nas w kraju, który może służyć do wezwania pomocy zespołu ratownictwa medycznego. Natomiast równolegle funkcjonuje numer 999. Różnica między tymi numerami jest taka, że numer dziewiątkowy jest szybszy, jeżeli chodzi o wezwanie pomocy w stosunku samych zagrożeń dla stanu zdrowia osoby poszkodowanej.
Rafał Śliż: Zadzwoniliśmy pod 112 albo 999. Pacjent nadal jest nieprzytomny. Co robimy czekając na karetkę?
Marcin Warchoł: Kwestią kluczową jest ocena tego oddechu. Jeżeli oddech jest nieprawidłowy bądź tego oddechu nie ma, podejmujemy uciskanie klatki piersiowej. Rozpoczynamy resuscytację krążeniowo-oddechową. Natomiast jeżeli ten oddech jest zachowany i oceniamy go jako oddech wydolny, czyli są to dwa takie proste parametry - dwa do trzech oddechów w ciągu 10 sekund i te oddechy występują bez takiego widocznego wysiłku oddechowego, no to wtedy układamy taką osobę w pozycji bocznej bezpiecznej i pozostając przy niej oczekujemy na przyjazd pomocy.
Rafał Śliż: Przyjeżdża pomoc. W czym takie osoby mogą pomóc? Albo nam, albo osobom poszkodowanym. Jak wygląda karetka, co ze sobą ma, kto w tej karetce może być i w czym może pacjentom pomóc?
Marcin Warchoł: W skład zespołu ratownictwa medycznego wchodzi najczęściej dwóch ratowników medycznych. Dużo rzadziej jest szansa na spotkanie zespołu z lekarzem i jest to wtedy zespół w składzie trzyosobowym. Najczęściej na pokładzie każdego ambulansu znajduje się chociażby kardiomonitor-defibrylator. Znajduje się pełen zapas leków i środków opatrunkowych. Znajduje się też dosyć dużo innego sprzętu, który służy do zabezpieczania osób poszkodowanych w stanie nagłego zagrożenia. I uwaga, to jest słowo klucz, które tutaj powinno paść - nagłe zagrożenie. Zespoły ratownictwa medycznego zostały powołane do działania w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego.
Możliwości naszej pomocy są znacznie ograniczone w sytuacji kiedy mówimy o jednostkach chorobowych, które już dana osoba ma i nagle wystąpiło zaostrzenie tej jednostki. Tutaj mówimy o leczeniu planowym, więc nasze możliwości są troszkę ograniczone. Natomiast w sytuacjach nagłych, jak jakieś wypadki, zawały, udary, nagła utrata przytomności, nagły napad duszności w związku chociażby z astmą, to są wszystko rzeczy, które leżą w kręgu naszych możliwości, w których my możemy skutecznie nieść pomoc.
Rafał Śliż: Ostatnie pytanie. Jako osoba, która znalazła kogoś nieprzytomnego, zadzwoniłem pod 999, przyjechaliście, zajmujecie się tym pacjentem. Czy ja, jako osoba wzywająca pomoc jestem wam do czegoś jeszcze potrzebny, czy tylko przeszkadzam i jednak powinienem stać zupełnie z boku.
Marcin Warchoł: Tak naprawdę to wszystko zależy od kontekstu sytuacji. Bo jeżeli jesteś jedyną osobą, która jest na miejscu zdarzenia, to jest zakładamy, że byłeś też świadkiem tego zdarzenia. A często zdarzenia poprzedzające bezpośrednio ten wypadek są dla nas kluczowe w kontekście dalszego postępowania z tą osobą. Np., mamy osobę, która straciła przytomność i upadła. Ja jako ratownik medyczny nie wiem, czy ona najpierw straciła przytomność i w związku z tym upadła, czy upadła i uderzając głowę straciła przytomność wskutek urazu. A to są kompletnie dwa różne mechanizmy wymagające całkowicie różnego podejścia. Tą informację mam nadzieję uzyskać od świadka zdarzenia.
Oficjalne wytyczne Europejskiej Rady Resuscytacji oraz portalu pacjentgov.pl wskazują na jasną sekwencję działań.
1. Oceń bezpieczeństwo i sprawdź, czy miejsce zdarzenia jest bezpieczne dla ciebie i poszkodowanego.
2. Oceń przytomność i podejmij próbę kontaktu, głośno pytając, czy pan/pani mnie słyszy i delikatnie potrząśnij za ramiona.
3. Udrożnij drogi oddechowe, odchylając głowę poszkodowanego do tyłu, kładąc jedną rękę na czole, a drugą na brodzie.
4. Oceń oddech przez 10 sekund, słuchając i obserwując ruchy klatki piersiowej przez minimum dwa prawidłowe oddechy.
5. Wezwij pomoc dzwoniąc pod numer alarmowy 112 lub 999. W przypadku braku oddechu natychmiast rozpocznij resuscytację - mówi Rafał Śliż Rzecznik Prasowy Podkarpackiego NFZ.
Obejrzyjcie ciekawą rozmowę z naszym Ekspertem ratownikiem medycznym Marcinem Warchołem
Kinga Kuźniar
Źródło: NFZ Rzeszów


Komentarze
Prześlij komentarz